Decyzja o kredycie jest decyzja poważną i może w przyszłości zaważyć nad naszym życiem. Przekonali się o tym ci, którzy źle obliczyli swoje finanse, bądź też źle policzyli, przeinwestowali i musieli zwijać interes. Kryzys w jakim obecnie żyjemy zweryfikował możliwości finansowe wielu rodzin. Przeważnie dotyczy to kredytów hipotecznych. Pomoc rządowa nie załatwia wszystkich problemów w jakich znalazły się osoby, które już teraz nie są w stanie spłacić swoich zobowiązań bankowych. Podobna sytuacja jest z kartami kredytowymi, którymi banki nas ostatnio faszerują. Karty kredytowe to wprawdzie niezły interes, ale nie dla klientów lecz dla banków. Dla klientów to tylko wygoda, ponieważ nie muszą nosić przy sobie gotówki. Karty są kredytem najwyżej oprocentowanym, stąd niezły biznes dla banków, bowiem ich klienci wcześniej czy później słona za nie zapłacą. Banki o tym doskonale zdają sobie sprawę, o czym chociażby świadczą ich propozycje reklamowe. Dlatego decydując się na kartę kredytową zastosujmy tzw. kredyt porównanie, czyli porównanie ofert/ kart kredytowych/.
Citibank zachęca swoich klientów do korzystania z kart tego banku poprzez bezpłatne wydanie karty kredytowej. Wystarczy tylko złożyć wniosek – krzyczy reklama. Głosi przy tym, że jest to nisko oprocentowany produkt, co jest oczywistą nieprawdą. Zachęca także swoich klientów twierdząc, że w przypadku wyboru oferty citibanku będą mogli korzystać z programu rabatowego w 2300 sklepach. Citibank zachęca także do korzystania ze swoich kart kredytowych poprzez tak zwane karty partnerstwa: citibank-lot, motokarta bp oraz citibank-eur. Ponadto zdaniem banku jego karta zalicza się do taniego kredytu i można się z niego rozliczać dopiero po 54 dniach.
Ge Money ma dla swoich klientów ofertę autokarty. Cóż to takiego jest? Otóż jest to karta kredytowa przy pomocy której jej właściciele mogą zapłacić na dowolnej stacji paliwowej 10 groszy mniej na litrze paliwa. Z pewnością jest to jakaś zachęta i bank doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Szkoda tylko, ze klienci niestety nie do końca. Oczywiście, tak samo jak w przypadku citibanku ge money głosi wszem i wobec, że jego karta jest jednym z najtańszych kredytów i również można się z niego rozliczać dopiero po 54 dniach.
Money.pl zaprasza do korzystania ze swoich kart kredytowych poprzez bezpłatne ich wydawanie oraz bezpłatną obsługę. Rozliczenie oczywiście po 54 dniach i oczywiście jest to jeden z najtańszych produktów bankowych jakie banki wymyśliły. Bzura też oczywista. za to dostęp do kart może być poprzez Internet, sms lub telefon.
Podobnych propozycji jest co niemiara. Każdy bank ma w swojej ofercie karty kredytowe i każdy próbuje zachęcić swoich klientów do skorzystanie z ich nie do końca uczciwych propozycji. Decyzja jednak należy do nas.
ryszard